22 października 2013

MAC Tinted Lipglass "Fresh Air''

Bywają takie dni kiedy mam ochotę na bardzo delikatny makijaż. Trochę podkładu do wyrónania kolorytu cery, tusz do rzęs no i błyszczyk. Dzisiejszym bohaterem jest produkt firmy MAC Lipglass w odcieniu Fresh Air. Kosmetyki MAC od paru dni można zamawiać na stronie internetowej KLIK .To bardzo dobra wiadomość, ponieważ produkty tej firmy do tej pory były dostępne tylko w salonach tej marki w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Dodatkowo marka ma pojawić się w Douglasie.


Wyjątkowy błyszczyk do ust w szerokiej gamie kolorów, który sprawi, że Twoje usta będą niebywale błyszczące, z lustrzanym wykończeniem lub subtelnie połyskujace. Możesz go użyć bezpośrednio na usta, nałożyć na krędkę do ust Lip Pencil lub na szminkę Lipstick. Błyszczyk Tinted Lipglass jest idealny, aby nadać ustom długotrwałego błysku. Jest napigmentowany, bardzo błyszczący i może zapewnić subtelny lub wyraźny odcień. Zawiera odżywczy olejek Jojoba. Produkt ma wygodne opakowanie zawierające aplikator z gąbeczką, co umożliwia szybką, gładką i jednolitą aplikację.
Tak błyszczyk opisuje prodcent. 4,8g produktu kosztuje 76zł. Cena jest trochę wysoka jak na taką małą pojemność ale błyszczyk cechuje się ogromną wydajnością. Mam go od roku a dopiero zużyłam połowę opakowania.


Różowo-brzoskwiniowy kolor z mnóstwem drobno zmielonych złotych drobinek. Standardowy aplikator, pozwala dokładnie rozprowadzić produkt, nawet bez patrzenia w lusterko. Błyszczyk bardzo długo utrzymuje się na ustach. Ma trochę klejącą się konsystencję dlatego, nie używam go w wietrzne dni. Ponieważ nie lubię gdy włosy przyklejają mi się do ust. Pachnie bardzo delikatnie, trochę waniliowo. Efekt jaki daje na ustach bardzo mi odpowiada.




Plusy:
+ kolor
+ łatwość aplikacji
+ trwałośc

Minusy:
- cena 76zł za 4,8g produktu

Ocena ogólna: +4/5

21 października 2013

BeBeauty Ultranawilżający krem wygładzający

Za oknem złota polska jesień, a ja zaczynam przygotowania do zimy. Odkąd pamiętam moją najwiekszą zmorą, w tym okresie jest sucha skóra szczególnie na łydkach. Dlatego najważniejsze dla mnie jest nawilżanie. Będąc w Biedronce w oko wpadł mi krem nawilżający. Jak się później okazało jest to bardzo mocno nawilżający produkt, który świetnie sprawdza się przy mojej przesuszonej skórze.


Kosmetyki z Biedronki są tanie, łatwo dostępne i naprawdę dobrej jakości. Bardzo lubię płyn micelarny, żele pod prysznic i zmywacz do paznokci z serii bebeauty. Teraz do grona ulubieńców dołącza krem nawilżający.


W typowym opakowaniu dla kremów i maseł do ciała, jest 300 ml produktu, cena to 6,99zł. Krem ma bardzo gestą konsystencję, dosyć wolno się wchłania, ale za to fantastycznie nawilża skórę.


Odkąd go używam nie mam problemu z przeszuszoną skórą. Jest ona przyjemnie gładka i miękka. Nawilżenie utrzymuje się przez cały dzień. Krem pachnie bardzo neutralnie. Ma gęstą i trochę tępą konsystencję, dlatego używam go na noc. Kosmetyk jest bardzo wydajny niewielka ilość pozwala na posmarowanie wybranej partii ciała. Lubię go też używać jako kremu do rąk, jako mocno nawilżającą kurację. Świetnie też sprawdza się jako krem do stóp, dzięki swoim właściowścią pięty są wygładzone i nawilżone. Dla mnie to produkt jest wielofunkcyjny, napewno często będę do niego wracać.


Plusy:
+ dostępność
+ cena (6,99zł, za 300ml)
+ natychmiastowy efekt nawilżenia
+ skóra jest przyjemnie miękka i gładka
+ jest bardzo wydajny
+ można go stosować na różne partie ciała: dłonie, stopy

Minusy:
- wolno się wchłania

Ocena ogólna: +4/5

16 października 2013

Katharsis

Dziś mamy 16 października. Dokładnie trzy lata temu postanowiłam założyć bloga. Pełna nadziei, radości i zapału zaczęłam tworzyć coś co mi sprawiało ogromną frajdę. W ciągu trzech lat napisałam 156 postów, odwiedziło mnie 47656 osób. Kosmetyki jak i cały świat beauty stały się częścią mojego życia. Blog miał być tego dopełnieniem. Jednak z dnia na dzień zapał powoli mijał, cała ta zabawa przestała mnie tak kręcić, jak na początku. Dopadło mnie zmęczenie materiału i niechęć do tworzenia czegokolwiek. Parę razy miałam ochotę skasować bloga i więcej do tego wszystkiego nie wracać. Ale jak to mówią kobieta zmienną jest. Postanowiłam odnaleść to co na początku  sprawiało mi tak wiele radości. Chcę żeby blog się rozwijał. W przyszłym tygodniu planuję maraton postów. Będzię to dla mnie swoisty sprawdzian. Czy dam radę przezwycięzyć, trudności i wrócić do regularnego blogowania. Myślałam też o wprowadzeniu nowości na blogu m.in. kącik kulinarny, trochę o podróżach i innych rzeczach, które mnie fascynują i inspirują. Kiedy to piszę czuję swojego rodzaju oczyszczenie. Nie chcę się usprawiedliwiać a jedynie zmotywować do działania. Dziękuję, że ze mną jesteście.


16 sierpnia 2013

Sylveco Lekki krem brzozowy



Ostatnio zauważyłam, że coraz częściej sięgam po naturalną pielęgnację. Kosmetyki eco stały się bardzo popularne. O kremie Sylveco przeczytałam mnóstwo pozytywnych opini. Dodatkowo fakt, że jest to polska firma w dodatku spod Rzeszowa (taki lokalny patriotyzm) sprawiły, że jak najszybciej chciałam wypróbować to cudo.


Lekki krem brzozowy jest oparty na naturalnych składnikach. Gdzie główną rolę odgrywa brzoza biała i mydlnica lekarska. Krem ma za zadanie przywrócić naszej skórze, właściwy poziom nawilżenia. Zwiększyć elastyczność i chronić ją.


Już od pierwszego użycia, krem urzekł mnie swoim działaniem. Cera po jego użyciu była miękka i gładka. Wyraźnie odczułam wzrost nawilżenia i odżywienia skóry. Przyjemny naturalny zapach i kremowa konsystencja, umilają proces aplikacji kremu. Dodatkowo bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając żadnej warstwy na skórze. Idealnie nadaje się pod makijaż. Nie uczula i nie powoduje podrażnień.


Wygodne opakowanie z pompką pozwala, na higieniczną aplikację. Krem jest bardzo wydajny używam go od półtora miesiąca. I myślę, że starczy mi jeszcze na conajmniej 3 tygodnie. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym kremem, na pewno przyjrzę się bliżej innym kosmetykom z tej firmy. Krem dostępny jest w sklepach zielarskich lub aptekach. Spis miejsc w których jest dostępny, znajdziecie na stronie producenta.

Tak prezentuje się skład kremu:
Woda, Olej z pestek winogron, Olej sojowy, Ksylitol, Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate, Masło karite (Shea), Stearynian glicerolu, Olej arganowy, Olej jojoba, Kwas stearynowy, Alkohol cetylostearylowy, Alkohol benzylowy, Betulina, Witamina E, Ekstrakt z aloesu, Alantoina, Guma ksantanowa, Kwas dehydrooctowy, Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, Lupeol, Kwas oleanolowy, Kwas betulinowy


Plusy:
+ natychmiastowy efekt nawilżenia
+ szybko się wchłania
+ przyjemnie pachnie
+ skóra jest gładka i miękka
+ nie podrażnia i nie zapycha
+ wygodne opakowanie z pompką
+ przyjemna kremowa konsystencja
+ cena około 25zł za 50ml

Minusy:
- brak

Ocena ogólna: 5/5

15 sierpnia 2013

TAG: 50 faktów o mnie

Dzisiaj trochę luźniejszy temat. Tag ten krąży od jakiegoś czasu po blogsferze. Więc postanowiłam trochę przybliżyć Wam moją skromną osobę ;) 


1. Nie lubię horrorów. Nie mam potrzeby oglądania tego typu filmów.
2. Jestem pedantką. Wszystko ma swoje miejsce.
3. Mam nerwy ze stali. Cieżko mnie wyprowadzić z równowagi.
4. Ale jeśi ktoś zajdzie mi za skórę lepiej niech trzyma się ode mnie z daleka.
5. Mam paskudy charakter pisma. Dobrze, że są komputery.
6. Boje się robaków, pająków, wody, piwnic i przejść podziemnych.
7. Uwielbiam piec. Muffiny, placki i ciasteczka to mój żywioł.
8. Jestem świetną organizatorką, wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.
9. Obchodzę imieniny przed urodzinami. Różnica w tym czasie wynosi zaledwie 10 dni.
10. Jestem zodiakalną panną, w 95% opis mojego znaku zgada się z moim charakterem.
11. Uwielbiam storczyki mam ich w domu aż 15.
12. W ogóle bardzo lubię kwiaty, szczególnie tulipany i róże.
13. Mam dwie lewe ręce jeśli chodzi o fryzury. Szczytem moich możliwości jest zrobienie kłosa. Najczęściej chodzę w kucyku lub koku.
14. Zbieram owce.
15. Moją najlepszą przyjaciółką jest moja mama.
16. Jestem domatorką.
17. W szkole podstawowej tańczyłam w zespole ludowym, później byłam cheerleaderką.
18. Uwielbiam spać, kiedy to robię zawszę muszę być przykryta, nieważne czy na polu jest +30 czy -30 stopni.
19. Zawsze śpię przy otwartym oknie nawet gdy jest duży mróz.
20. Marzę o psie, mam nadzieję, że się to niedługo spełni.
21. Tyle mam lat.
22. Moją ukochaną bajką z dzieciństwa są Muminki, do tej pory zdarza mi się je oglądać lub czytać.
23. Jestem serialomaniaczką.
24. Kocham góry, szczególnie Tatry ale Bieszczady też maja swój urok.
25. Jestem perfekcjonalistką.
26. Lubię podróżować, moim marzeniem są kraje arabskie od zawsze fascynuje mnie ich kultura.
27. Niecierpię lata, w zimie czuję się o wiele lepiej.
28. Nigdy nie byłam nad Bałtykiem, generalnie nie przepadam za morzem.
29. Nie przepadam za kawą i alkoholem, a jeśli już piję to w bardzo małych ilościach.
30. Mam jasną karnację, dodatkowo się nie opalam, dlatego wszyscy mnie pytają czy jestem chora.
31. Do tej pory mam mleczne zęby, są to dwie górne trójki.
32. Jestem bardzo praktyczną osobą, lubię rzeczy ładne, proste i funkcjonalne.
33. Nie lubię rzeczy tandetnych i podrób zwłaszcza kosmetyków i ubrań. Drażni mnie ten widok.
34. Nie przepadam za biżuterią, jeśli już coś mam są to zazwyczaj małe kolczyki lub bransoletka.
35. Zawsze noszę zegarek czuję się bez niego jak bez ręki.
36. Jestem bardzo punktualna, nie cierpię kiedy ktoś się spóźnia na spotkanie ze mną.
37. Uwielbiam żużel, mam słabość do motorów.
38. Nie lubię rozmawiać przez telefon zwłaszcza z nieznaną mi osobą.
39. Po domu chodzę boso.
40. Przez długi okres czasu eksperymentowałam z długością i kolorem włosów. Ale od dwóch lat mam swój naturalny kolor i dobrze się w nim czuje.
41. Bardzo późno nauczyłam się jedzić na rowerze. Było to w trzeciej klasie podstawówki. Żeby było śmieszniej, na wakacjach pojechałam na obóz rowerowy.
42. Zawsze wszystko planuje. Mam mnóstwo list rzeczy do zrobienia.
43. Jestem nieufna w stosunku do nowo poznanych osób, ale kiedy lepiej kogoś poznam i przypadnie mi do gustu mogę gadać z nim godzinami.
44. Boje się chodzić po mostach, cały czas mi się wydaje, że zaraz spadne.
45. Uwielbiam czytać książki. Nie mam jednego ulubionego autora. Czytam różne gatunki ale nie przepadam za fantastyką.  
46. Słucham rocka i metalu. Jeśli wpadnie mi w ucho jakiś kawałek. Puszczam go na okrągło.
47. Od lat na paznokciach noszę french manicure, ale czasami zdarza mi się pomalować je na jakiś inny kolor.
48. Jestem jedynaczką.
49. Pracuję od 15-go roku życia.
50. Mieszkam w Rzeszowie i bardzo lubię moje miasto.

Tak prezentuje się moja piećdziesiątka. Trochę cieżko mi było zebrać, tyle faktów o mnie ale dałam rade.

14 sierpnia 2013

Wakacyjna kosmetyczka z Douglas w wersji Multi - Mini!

Wakacyjne wyjazdy zawsze wiążą się z pakowaniem walizki i problemem jak pomieścić wszystkie niezbędne rzeczy bez zajmowania dużej ilości miejsca.  Kosmetyki przewożone w bagażu podręcznym w samolocie nie mogą przekraczać 100 ml. Także podróżując samochodem, pociągiem czy wybierając się na wakacyjną wyprawę na rower, zależy nam na tym, by nasz bagaż był lekki i wygodny. Marka Douglas rozwiązała ten kłopot i przygotowała wszystkie niezbędne na podróż kosmetyki w specjalnych miniopakowaniach, idealnych na wyjazdy!

Linia miniproduktów Douglas XL.xs to wszystkie niezbędne kosmetyki w wygodnych, poręcznych opakowaniach (10-100 ml), które z łatwością zmieszczą się do bagażu podręcznego czy sportowej torby na ćwiczenia. Poręczne, małe pojemności sprawdzą się także wtedy, gdy wybieramy się na fitness czy na basen. Kosmetyki z linii XL.xs pozwolą szybko i dokładne oczyścić i odświeżyć skórę, a także nawilżyć ją i odżywić. Wakacyjną kosmetyczkę warto uzupełnić o kremy i kosmetyki kolorowe, które pozwolą wykonać perfekcyjny makijaż.


1.  Douglas XL.xs Cosy Cleansing Wipes xs, chusteczki do demakijażu, 6,50 zł/ 10 szt.
2.  DOUGLAS XL.xs Facial Beauty Water xs, mgiełka do twarzy, 12,90 zl/ 30 ml
3.  COLLISTAR Magica BB, Light Medium, krem BB, 129 zł / 50ml
4.  BOBBI  BROWN 3 Pan Palette, paleta do makijażu, 75 zł ( w środku: BOBBI BROWN  Metalic 5. Eye Shadow „Forest”, 115 PLN; BOBBI BROWN Shimmer Wash Eye „Champagne”, 115 PLN; BOBBI BROWN Blush „Pretty Pink”, 115 PLN)
5.  BOBBI BROWN Cream Shadow Brush, pędzel do cieni, 139 zł
6.  BOBBI BROWN Cream Shadow Brush, pędzel do cieni, 139 zł
7.  SENSAI KANEBO INTERNATIONAL 38 Stopni, tusz do rzęs, 119 zł/ 6 ml
8.  DOUGLAS XL.xs Gentle Eye Make-Up Remover xs, dwufazowy płyn do demakijażu oczu, 12,90zł/ 50 ml
9. DOUGLAS XL.xs Luminous Eye-Gel xs, odświeżający żel pod oczy, 10ml, 29,90 zł/10 ml
10. DOUGLAS XL.xs Pocket Lip Balm xs, nawilżający balsam do ust, 15 ml, 14,90 zł/15 ml

Produkty z linii DOUGLAS XL.xs są dostępne w sklepie internetowym na: www.douglas.pl



31 lipca 2013

Ulubieńcy lipca

Kolejny miesiąc za nami. Lipiec upłyną pod znakiem upałów. Nie jest to pogoda, którą lubię, ale jakoś przeżyłam. A pomogło mi w tym parę kosmetyków. Niektóre z nich to nowości w mojej pielegnacji inne to stali ulubieńcy do których powracam w lecie.


Avene Cold Cream - Jest to krem do rąk, który świetnie sprawdza się zimą. Ma właściwości natłuszczające i wygładzające. Ja znalazłam dla niego inne zastosowanie w cieplejszych miesiącach. Służy mi jako krem do stóp. Mam bardzo suche pięty, dlatego ten krem jest dla nich rewelacyjny.

Sylveco Lekki krem brzozowy - Powiem tylko jedno, krem jest moich najlepszym odkryciem tego roku. Dawno już nie spotkałam się z tak dobrym kremem. Ma naturalny skład, świetnie nawilża i uspokaja cerę. Szybko się wchłania, przyjemnie pachnie, moja skóra go uwielbia.

Pharmaceris Krem peelingujący I stopień złuszczania - Dokładnie miesiąc temu, zaczełam używać tego kremu z kwasem. Dopiero rozpoczynam przygodę z kwasami, dlatego na początek wybrałam o małym stężeniu. Jak na razie jestem zadowolona z efektów kuracji. Wiem, że na lepsze efekty będę musiała jeszcze poczekać. Ale zapowiada się obiecująco.

Pharmaceris Delikatna pianka mycjąca - Używam juz jej parę miesięcy i bardzo sobie ją chwalę. Jest delikatna nie wysusza i nie ściąga skóry. Daje uczucie odświeżenia i oczyszczenia skóry.

Ziaja Kremowe mydło pod prysznic pomarańcza - Zawsze w okresie letnim powracam do tego żelu. Jego przepiękny zapach, wspaniale pobudza i odświeża. Ma kremową konsystencję, dzięki temu nie wyszusza skóry. Jest tani i bardzo wydajny.


TheBalm Mary-Lou Manizer - Kultowy rozświetlacz, który towarzyszy mi juz drugi rok. Daje piękny efekt tafli na twarzy. Jest wielofunkcyjny, stosuje go na twarz lub w formie cienia do powiek.

MAC Mineralize Blush "Dainty" - Kolejny hit z mojej kosmetyczki. To właśnie ten róż najczęściej gościł na moich policzkach minionego miesiąca. Cera po jego użyciu nabiera świeżości, pięknie podkreśla policzki.

Bell No Limit Super Long Mascara - Jest to wydłużający tusz do rzęs, kupiony za niecałe 10zł. Lubię maskary z tej firmy. I ta równiez okazała się całkiem fajna. Ma małą sylikonową szczoteczkę, dobrze wydłuża i lekko pogrubia rzęsy. Nie osypuje się i nie odbija na powiece.

Sephora Long-lasting eyeliner "fancy violet" - Gdy temperatura na dworze jest wysoka, nie mam ochoty się malować. Lipiec należał do takich miesięcy, dlatego w moim makijażu panował minimalizm. Są jednak dwie obowiązkowe rzeczy w moim makijażu. Wytuszowane rzęsy i kreska na powiece. W tym miesiącu nie był to czarny eyeliner tylko fioletowy z opalizującymi drobinkami. Ładnie wygląda na powiece i podbija brązowy kolor oczu.

Tak wyglądają moi ulubieńcy tego miesiąca. Czekam na sierpień z utęsknieniem nie tylko ze względu na moje urodziny ale i urlop.

25 lipca 2013

Szybkie zakupy

Dawno nie robiłam, większych zakupów kosmetycznych. Ale tak się akurat złożyło, że parę kosmetyków skończyło się w tym samym czasie. Więc nie pozostało mi nic innego, jak wybrać się do drogerii na łowy.
W pierwszej kolejności odwiedziłam Rossmann.


W sklepie okazało się że trwa promoca na produkty Dove. Większość kosmetyków tej firmy, jest teraz w bardzo korzystnych cenach, a dodatkowo trwa promocja 3+1. Przy zakupie czterech kosmetyków Dove, najtańszy otrzymujemy gratis. Ja zdecydowałam się na:
Dwa dezodoranty, jeden o zapachu granatu i drugi z minerałami z Morza Martwego. Odżywczy żel pod przysznic oraz nawilżającą odżywkę do włosów.


Natomiast pozostałe kosmetyki to łupy z Biedronki i apteki. Sól do kąpieli uwiodła mnie swoim zapachem i korzystnie niską ceną. Dwufazowy płyn do demakijażu Bielenda, to mój dawno nie używany ulubieniec. Jedwab kupiłam z myślą o wygładzeniu moich niesfornych, puszących się włosów. I na koniec płyn micelarny Oeparol kupiony w promocji w aptece.
Tak prezentują się moje ostatnie zakupy. Mam nadzieję, że posty w końcu będą pojawiać się częściej.

24 lipca 2013

Wielki Festiwal Piękna w perfumeriach Douglas!

Chcesz poznać sekret piękna i odmienić swój look? Odwiedź swoją perfumerię Douglas w terminie od 16 lipca do 12 sierpnia 2013 i skorzystaj z wyjątkowych ofert. Tylko do 12 sierpnia przy zakupach otrzymasz miniatury kosmetyczne, próbki, atrakcyjne upominki i rabaty! Przyjdź do jednej z ponad stu perfumerii i poczuj się jak u siebie. Będziesz mogła skorzystać z bezpłatnych porad konsultantów, którzy doradzą w temacie makijażu, pielęgnacji czy doboru zapachów.

Festiwal Piękna w Perfumeriach Douglas to:
Strefa Letnich Cen, w której znajdziesz wybrane produkty luksusowych marek dostępne w atrakcyjnych, niskich cenach. Szukaj specjalnych ofert cenowych na perfumy, kremy pielęgnacyjne i kosmetyki z segmentu make- up takich marek jak: Collistar, Mont Blanc, Isadora, Valentino czy Rouge Bunny Rouge.



W ramach Wakacyjnego Festiwalu Prezentów przy zakupie wybranych produktów do pielęgnacji takich marek jak Sensai Kanebo, Elie Saab, Dr Irena Eris, Tom Ford, a także perfum m.in. Balenciaga czy Lanvin, otrzymasz wyjątkowe prezenty w postaci miniatur produktów, atrakcyjnych upominków i rabatów na kolejne zakupy.


Douglas to nie tylko zakupy! Na wszystkich odwiedzających perfumerie czekają konsultanci, którzy indywidualnie pomogą dobrać odpowiedni kosmetyk, odkryją tajemnice świata zapachów i zaprezentują nowości. W każdej perfumerii możesz skorzystać z jedenastu usług w tym aż z ośmiu bezpłatnych. Jeżeli posiadasz kartę Douglas, z płatnych usług skorzystasz za 50% ceny!

* * *
Douglas Polska to największa sieć perfumerii w Polsce. Posiada ponad 100 sklepów o zróżnicowanych formatach
w najlepszych centrach i galeriach oraz przy prestiżowych ulicach handlowych. Szczególne miejsce w portfelu sklepów zajmuje Douglas House of Beauty w warszawskiej Arkadii – sklep flagowy i największa perfumeria w Polsce,
o powierzchni 1200 m2. W asortymencie pielęgnacyjnym, makijażowym i zapachowym sieci znajduje się ponad 20.000 produktów luksusowych i popularnych, w tym 70 marek dostępnych wyłącznie w Douglas, m.in. Giorgio Armani Cosmetics, Bobbi Brown, La Mer, Tom Ford, Sensai Kanebo, Collistar, Douglas Hair, J.S.Douglas Söhne, Douglas Beauty System. Obok bogatej oferty marek kosmetycznych, Douglas proponuje również wyjątkowe usługi – Szkołę Makijażu, zabiegi SPA, manicure, spotkania z ekspertami pielęgnacji, indywidualne konsultacje makijażowe oraz premiery kosmetyczne i pokazy najnowszych trendów. Douglas jest też właścicielem pierwszej w Polsce w pełni autoryzowanej perfumerii internetowej. Sieć zatrudnia blisko 1200 osób. Na świecie funkcjonuje od ponad 60 lat.

22 czerwca 2013

Celia, Krem nawilżająco - łagodzący 20+ ''Aloes + masło cupuacu''

Krem nawilżający to podstawa pielęgnacji. A kiedy kosztuje nicałe 6 złotych, i dotego produkowany jest przez polską firmę, to już w ogóle rewelacja. Podczas zakupów w oko wpadł mi krem Celii. Zachęcona niską ceną i obietnicą nawilżenia skusiłam się na niego.


Opakowanie to zwykły biały słoiczek. Krem ma lekką kremową, konsystencję i zielony kolor. Bardzo delikatnie i przyjemnie pachnie. Dostępny jest w małych drogeriach.  Posiadam wersję aloes i masło cupuacu, dla osób w wieku 20+. Dostepne są też wersje dla dojrzałych cer.


Mam mieszaną cerę i jak na razie krem spisuje się bardzo dobrze. Skóra po jego użyciu jest nawilżona i ukojona. Co ważne krem nie zapycha porów i nie powoduje wyprysków. Szybko się wchłania, po jego użyciu skóra jest miękka i gładka. Krem delikatnie złagodził zaczerwienienia, na mojej skórze na policzkach. Dobrze współgra z podkładami lub kremami BB. Podsumowywując fajny krem nawilżający za niską cene. Dobrze nawilża myślę, że do cery suchej był by za słaby. Ale dla mnie wymagająchy jest jak najbardziej w porządku. Polecam wypróbować.


Plusy:
+ nawilżenie
+ wygładzenie skóry
+ nie zapycha porów
+ lekka kremowa konsystencja
+ przyjemny zapach
+ cena (ok. 6zł.)

Minusy:
- dostępność

Ocena ogólna: 4/5

1 czerwca 2013

Joanna Z Apteczki Babuni - Balsam do ciała nawilżający

W kalendarzu czerwiec a za oknem listopad. Od ponad tygodnia leje, i jak na razie nie widać poprawy.

Niezależnie od pory roku, balsam do ciała, to kosmetyk obowiązkowy w mojej pielgnacji. Mam suchą skórę, szczególnie na rękach i łydkach. Dlatego potrzebuję solidnej porcji nawilżenia. Zazwyczaj stosuje oliwki i olejki do pielęgnacji ciała. Jednak w miesięcach letnich przerzucam się na balsamy do ciała.


Lubię zapach jaśminu, dlatego będąc na zakupach w oko wpadł mi balsam Joanny. Dodatkow czytałam na jego temat bardzo dobre opinie, więc zdecydowałam się na jego zakup. Balsam przeznaczony jest do skóry normalnej z tendencją do przesuszania. 


Jak pisałm wyżej, to zapach balsamu skusił mnie na jego wybór. Na szczęście nie zawiodłam się. Kosmetyk pachnie przepięknie. Bardzo naturalnie, jak krzak jaśminu w ogrodzie. Co ważne zapach utrzymuje się na skórze przez wiele godzin. Nie tylko zapach jest jego głównym atutem. Balsam dobrze nawilża i zmiękcza skórę. Po jego użyciu czuję, że moja skóra jest odpowiednio pielęgnowana. Produkt poradzil sobie nawet z moimi szorstkimi łokciami. 


Proste opakowanie z pompką, pozwalna na wygodne dozowanie produktu. Balsam jest bardzo wydajny, niewielka ilość kosmetyku, zazwyczaj dwie, trzy pompki. Wystarcza na dokładne pokrycie nóg, lub rąk.

Konsystencja balsamu, jest kremowo-żelowa, świetnie się wchłania. Nie pozostawia na skórze klejącej się warstwy. Dobrze się rozsmarowywuje i daje natychmiastowe uczucie nawliżenia i ukojenia skóry.

Skład:

Plusy:
+ nawilżona, miękka i gładka skóra
+ piękny zapach, który długo się utrzymuje
+ duża pojemność (500g) i korzystna cena ok. 10zł.
+ szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy

Minusy:
- dostępność (osiedlowe lub lokalne drogerie)

Ocena ogólna: -5/5

23 maja 2013

Zestaw pędzli Sunshade Minerals

Po dłuższej nieobecności, wracam na bloga. Dużo przez ten czas się działo, ale na szczęście wszystko wraca do normy.

Dużo ostatnio podróżuje, dlatego potrzebowałam pędzli do makijażu, które mogę wszędzie ze sobą zabrać. Nie jestem zwolenniczką gotowch zestawów, wolę sama kompletować potrzebne mi pędzle. Na zestwa Sunshade Minerals trafiłam przypadkiem buszując po Allegro. Zachęciła mnie niska cena i dużo pozytywnych opini w sieci. I tak o to stałam się posiadaczką tych pędzli.


Pędzle zapakowane są w lniane etui. Posiadają włosie syntetyczne i rączki z bambusa. Dodatkowo każdy pędzel jest osobno zapakowany w folie.


Zestaw zawiera siedem pędzli: do pudru, różu, owalnie ścięty do oczu, pędzel do cieniowania powieki, skośny do brwi, do malowania ust oraz spiralkę do rzęs i brwi.

Pędzle podzieliłam na trzy kategorie. Zaczne od tych przeznaczonych do oczu.

Od lewej: pędzel do brwi, owalny do uczu i skośny do cieniowania. 


Pędzel skośny do malowania brwi. Używam go do zaznaczenia brwi oraz dolnej powieki. Jest dobrze wyprofilowany, miękki i elastyczny.


Owalny pędzel do nanoszenia cienia na całą powiekę, tzw. koci język. Dobrze rozprowadza cieni na całej powiece, za jego pomocą można wykonać cały makijaż oka.


Pędzel do cieniowania powiek, płaski, skośnie ścięty, idealny do aplikowania i rozcierania cieni powyżej powieki ruchomej. Dobrze rozciera cienie, można też nim nakładać cień na całą powiekę.

Kolejne pędzle to te przeznaczone do makijażu twarzy.

Na górze: skośny pędzel do różu, bronzera i rozświetlacza, pędzel do pudru


Skośnie ścięty pędzel do nakładania różu, rozświetlacza oraz modelowania bronzerem. Pędzel wielofunkcyjny za jego pomocą nałożymy róż i wymodelujemy twarz.


Duży pędzel do nakładania pudru. Największy z całego zestawu. Jest bardzo miękki, nakładanie nim pudru to sama przyjemność.

I ostatni pędzel, przeznaczony do ust i spiralka

Od lewej: pędzel do ust i spiralka do brwi i rzęs


Mały, precyzyjny pędzelek do malowania ust. Zdarza mi się używać go do korektora lub do oczu. 


Spiralka do brwi i rzęs. Rozczesuje rzęsy i układa brwi. 

Zestaw zawiera same niezbędne pędzle do wykonania makijażu. Wszytkie pędzle mają miękkie i elastyczne włosie i dobrze wyprofilowane lekkie rączki. Niska cena (ok.35zł.) i dobra jakość pozwala na wykonanie makijażu w każdym miejscu.

31 stycznia 2013

Ulubieńcy stycznia

Pora na pierwszych ulubieńców tego roku. Styczeń upłynął mi pod znakiem testowania nowości w pielęgnacji mojej twarzy. Ale już teraz mogę pokazać perełki, które szczególnie polubiłam w tym miesiącu. Natomiast kolorówka, to kosmetyki przeze mnie sprawdzone i lubiane.


Maybelline The Colossal Volume Express Cat Eyes Mascara - Tusz do rzęs, ktory podbił moje serce. Dzięki niemu moje rzęsy są podkręcone, wydłużone i pogrubione.

Douglas Watergloss - Błyszczyk kupiłam jeszcze na wakacjach. W styczniu odkryłam go na nowo. Lubię go za intensywny kolor i trwałość na ustach.

Manhattan Dip Eyeliner Waterpoof - W tym miesiącu mój makijaż oczu ograniczyłam do minimum. Ale bez kreski na powiece źle się czuję. Ten eyeliner ma sztywną końcówkę, którą bardzo lubię w tego typu produktach. Ma intensywny czarny kolor i wytrzymuje na oczach przez czały dzień.

MAC Chromagraphic Pencil NC15/NW20 - Kredkę dostałam od koleżanki. Jest ona beżowa, idealna na linię wodną. Bardzo miękka i wytrzymała.

MAC Powder Blush Pink Tea - Uwielbiam róże z MAC'a. Ten idealnie pasuje na zimowe miesiące. Ma chłodny różowy odcień. Nadaje skórze zdrowy, promienny wygląd.

Benefit The Porefessional - Nigdy nie byłam przekonana do silikonowych baz pod podkład. Ten produkt odmienił moje zdanie. Nałożona w niewielkich ilościach, u mnie przede wszystkim jest to strefa T, daje znakomite efekty. Posiadam małą wersję produktu (7,5ml) na pewno rozważę zakup pełnowymiarowego opakowania.


Yves Rocher Purbleuet Express Eye Makeup Remover - Dwufazowy płyn do demakijażu oczu, to podstawa w mojej pielęgnacji twarzy. Polubiłam ten produkt z jego szybkie i dokładne zmywanie makijażu oczu, nawet tego wodoodpornego.

Ziaja Masło Kakaowe Maska Wygładzająca Do Włosów - Maseczka pięknie pachnie jak cała seria kakaowa. Dobrze nawilża i odżywia włosy. Wygładza i sprawia, że są bardziej miękkie i gładkie.

Dermedic Hydrain3 Hialuro - Krem nawilżający tej firmy bardzo przypadł mi do gustu. Moja skóra po jego zastosowaniu jest odpowiednio nawilżona i wygładzona.


Tak wyglądają moi ulubieńcy stycznia. Na pewno części z nich pojawią się obszerniejsze recenzje na blogu.

29 stycznia 2013

Rimmel, 60 seconds Nail Polish - 500 Caramel Cupcake

Bardzo lubię klasyczne kolory lakierów do paznokci. Znaczną część mojej kolekcji stanowią te w kolorze nude. Jednym z nich jest lakier Rimmel z serii 60 seconds w kolorze 500 Caramel Cupcake. Jest to beż ze srebrnym połyskiem.


Lakier posiada wygodny, płaski pędzelek. Który pozwala na dokładne pokrycie paznokcia. Dwie warstwy lakieru, wystarczają do uzyskania pożądanego efektu. Zaskoczyła mnie jego trwałość, z Essie GTG, wytrzymuje do 5 dni na paznokciach. Jest to jeden z moich ulubionych lakierów w odcieniu nude. Pasuje do wyszystkiego i ładnie prezentuje się na dłoniach. 



Bardzo dobry lakier, w przystępnej cenie (ok. 8zł. w promocji). Łatwo dostępny, duża gama kolorów no i dobra trwałość. Polecam wypróbować.

19 stycznia 2013

Rimmel Lasting Finish by Kate 103

Jednym z trendów na nadchodzący wiosenny sezon będą matowe usta. Najlepiej w odcieniach intensywnego różu. Pomadkę Rimmel z serii Kate kupiłam, w Rossmannie przy okazji -40% na kolorówkę.


W swojej kolekcji, posiadam już jedną szminkę z kolekcji Kate w odcieniu intensywnego różu KLIK. Bardzo ją lubię, dlatego zdecydowałam się na zakup kolejnej, tym razem w wersji matowej. 

Opakowanie w czerwonym kolorze przyciąga wzrok. Mój wybór padł na numer 103, jest to chłodny róż. 



Szminak jest kremowa, łatwo się ją nakłada na usta. Nie wysusza ich mimo, że jest to pomadka matowa. Ma bardzo dobrą trwałość, bez jedzenia i picia wytrzymuje nawet do 4 godz. Kolor bardzo ładnie współgra z moją karnacją. Idealnie nadaje się do szybkiego dziennego makijażu. Szminka bardzo ładnie pachnie.



Plusy :
+ kolor
+ trwałość
+ nie wysusza ust
+ dostępność
+ ładne opakowanie
+ zapach

Minusy:
- brak

Ocena ogólna: 5/5