16 września 2012

Yves Rocher - Balsam do ust maliną z upraw bio

Po długich namysłach stwierdziłam, że strasznie brakuje mi tego bloga. Dlatego postanowiłam wrócić do pisania. Nie obiecuje, że posty będą się często pojawiać. Ciągle cierpię na brak czasu. Ale mam nadzieję, że jednak trochę go znajdę i będę mogła pisać.

Tak na rozgrzewkę, szybka recenzja kosmetyku, który ostatnio jest moim ulubieńcem w pielęgnacji ust. Mowa tu o balsamie Yves Rocher z maliną z upraw bio.

 
Opis producenta:
Balsam o apetycznym zapachu kwaskowatych malin odżywia usta i nadaje im naturalny połysk. Twoje usta są aksamitnie gładkie i pysznie pachnące.
Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z malin, masło karite, olej rycynowy, olejek jojoba, olejek ze słodkich migdałów.
Połączenie masła karite i olejków bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe zapewnia ustom idealną gładkość.
Testowany pod kontrolą dermatologiczną.


Balsam kupiłam podczas sierpniowej akcji w sklepie internetowym YR. Była darmowa przesyłka i żal było nie skorzystać z okazji. Uwielbiam maliny, dlatego zdecydowałam się na taki wariant zapachowy.
 
W małym szklanym słoiczku, mieści się 5g balsamu. Opakowanie jest trochę niepraktyczne, z powodu swoich małych rozmiarów. Osoby z długimi paznokciami mogą mieć problem z jego wydobyciem. Balsam świetnie nawilża i wygładza usta. Daje im miękkość i delikatny połysk. Świetnie pachnie, jak guma malinowa. Nie czuć w nim żadnych chemicznych substancji. Mimo małej zawartości jest bardzo wydajny. Bardzo go polubiłam i na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę.



Plusy:
+ piękny zapach
+ nawilżenie i wygładzenie ust
+ łatwa dostępność (sklep stacjonarny, internetowy lub oferta wysyłkowa)
+ wydajność
+ naturalne składniki

Minusy:
- brak

Ogólna ocena:
5/5  

P.S.
Wróciłam też na twittera KLIK, jeżeli chcecie się ze mna skontaktować lub o coś zapytać to tam mnie najszybciej znajdziecie ;) 

7 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo smakowicie :) I skład bardzo przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  2. musi być smakowity :D eheheh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak :D smaruje się nim cały czas ;)

      Usuń
  3. Fajnie , że wróciłaś :) Czasami potrzeba oddechu od netowej rzeczywistości ;)
    Co do balsamu to miałam, ale się z nim nie polubiłam. Między innymi przez konsystencję, przez niepraktyczne opakowanie i działanie, bo jednak nie dawał takiego efektu co Carmex ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę ;)
      Mnie ostatnio odrzuciło od Carmexu. Drażni mnie jego smak i zapach :/

      Usuń