27 grudnia 2011

Kosmetyczne podsumowanie roku 2011

Pisząc ten post nie moge uwieżyć, że już za kilka dni koniec roku. Ten rok był czasem dużych zmian nie tylko w życiu osobistym ale też zaszły duże zmiany w moim sposobie pielegnacji twarzy, ciała i włosów. Jeśli chodzi o makijaż to zaczełam się częściej malować (wcześniej ograniczałam się tylko do tuszu, podkładu i pomadki ochronnej) ale też eksperymentowac z kolorami, stylami i technikam makijażu. Uważam, że ten rok był dla mnie dobry i życzę sobie aby ten nowy była conajmniej tak pomyślny jak ten odchodzący.


Przechodząc do konkretów, podzieliłam na 4 kategorie moich ulubieńców tego roku.  

 Twarz:

Jeśli chodzi o pielęgnacje twarzy, moim absolutnym faworytem jest krem do twarzy Corine de Farme KLIK
Mój kosmetyczny hit 2011 roku, świetnie nawilża, wygładza i rozświetla skórę. Daje uczucie gładkości, a cera wygląda promiennie i zdrowo.

Kolejnym kosmetykiem jest płyn micelarny z Biodermy, niewyobrażam sobie demakijażu oczu bez niego, jest delikaty, ale bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem nawet bardzo mocnego makijażu, nie podrażnia, jest wydajny i na stałe zagościł w mojej łazience. 

Ziaja Med kuracja Lipidowa - Kremowa baza myjąca. Długo szukałam delikatnego ale dobrze oczyszczającego produktu do mycia twarzy, ten z Ziaji spełnia wszystkie moje wymagania, w delikatny sposób oczyszcza naszą twarz, nie podrażnia jej, skóra po jego użyciu jest delikatna, czysta i miękka w dotyku. 

Ciało:

Masła do ciała z Biedronki  KLIKKLIK były moimi ulubionymi kosmetykami do pielęgnacji ciała. Dzięki nim zaczęłam częściej nakładać masła na skórę, świetnie ją nawilżały i odżywiały pięknie przy tym pachnąc. 

Peeling cukrowy Hean sprawił, że zaczęłam robić peeling ciała, wcześniej uważałm to za zbędny zabieg. Ale teraz widzę, że moja skóra po peelingu wygląda zupełnie inaczej, jest gładka, miękka, balsamy lub masła do ciała lepiej sie wchlaniają i lepiej nawilżają moja skórę.  

Włosy:

Szampony do włosów dla dzieci to produkt, który zmienił moje podejście do pielęgnacji włosów. Zaczełam dbać o moje włosy w bardziej delikatny sposób, po krótkiej przygodzie z olejowaniem włosów, do której zakupiłam szampon dla dzieci, zaczełam używać go regularnie i widzę znaczną poprawę w kondycji moich włosów. Moim  ulubieńcem jest szampon dla dzieci z Rossmanna.

 Maszeczka L'biotica Biovax  do włosów wypadających jest moim faworytem w kategori pielęgnacji włosów. mimo, że używam jej dopiero od miesiaca muszę powiedziec, że widze wyraźną poprawę stanu moich włosów. przede wszystkim przestały się elektryzować, wygładziły się i wzmocniły, przestały wypadać i  są bardziej nawilżone i odżywione.

 W tym roku miałam poważne problemy z wypadaniem włosów i będąc w aptece w oko wpadł mi suplement diety SKRZYPO VITA Gęste Włosy, przechodze już druga kurację tymi tabletkami i muszę powiedziec, że kondycja moich włosów ale też skóry i paznokci uległa znacznej poprawi. włosy przestały wypadac garściam, stały się mocniejsze i zdrowesz, paznokcie przestały sie rozdwajać i łamać a cera jest gładka.  

Makijaż:

Moim makijażowym hitem 2011 roku jest paletka Sleek Oh So Special, 90% moich makijaży była wykonywana właśnie tą paletką. Jest idealna do makijażu dziennego jaki i wieczorowego. Cienie są świetnie napigmentowane, nie osypuja się, kolory są świetnie współgrają z moim typem urodu. 

Podkład Pharmaceris intensywnie kryjący w kolorze 01 Ivory, jest kolejnym ulubieńcem, odkąd pamietam kupowanie podkładu było dla mnie koszmarem, wszystkie kolory nawet te najjasniesze były dla mnie za ciemne aż wreszcie trafiłam na niego i okazał się podkładem idealnym nie tylko jeśli chodzi o kolor ale też o krycie. Używam już 3 butelkę tego podkładu i jak na razie nie zamienie go na żaden inny.   

Pozostając w temacie podkładów, w lecie testowałam podkład minneralny z Pixie Cosmetics i byłam naprawdę mile zaskoczona tym produktem, nie chce pisać wiecej na ten temat, ale myślę, że w okresie letnim powróce do tematu minerałów.  

 Kolejnym kosmetykiem, który zawładna moim sercem jest żelowy eyeliner z Essence w kolorze czarnym. Dzieki niemu nauczułam się malować w miarę prosta kreskę. Uwielbiam go za trwałaść, kolor i konsystencje, malowanie nim kreski na powiece to sama przyjemność. 


Tak prezentują się moi ulubieńcy 2011 roku, jeżeli chcecie przeczytać dłuższą recenzję, któregoś z w/w kosmetyków napiszcie mi o tym w komentarzach.

2 komentarze:

  1. świetni ulubieńcy :) muszę sie rozglądnąc za tym eyelinerem z Essence

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę kupić tą SrzypoVitę :O

    OdpowiedzUsuń