11 grudnia 2011

Carmex - Balsam do ust

Kiedy na jakiś kosmetyk panuje szał zakupowy, ja zazwyczaj przechodzę obok niego obojętnie. Tak było w przypadku sławnego balsamu Carmex, na którego posiadanie skusiałam się całkiem niedawno. Naczytałam się o nim samych pochlebnych recenzji i postanowiłam w konću spróbować tego cudewnego specyfiku zza oceanu.


Posiadam wersję w formie błyszczyka (dostepna jest również wersja w pomadce i pojemniczku), do wyboru mamy także samk balsamu, ja posiadam wersje truskawkową (Carmex występuje też w wersji klasycznej i wiśniowej). Zdecydowałam się na jego zakup, ponieważ pomadki do ust, które do tej pory używłam przestały spełniać swoje zadanie, a moje usta z dnia na dzień były w coraz gorszym stanie. 

Opis producenta:

Już po pierwszym użyciu zauważyłam znaczną poprawę na moich ustach, przestały być szorstkie i popękane. Zimą moim problemem były pękające kąciki ust, ale odkąd używam Carmexu przestałam mieć z tym problem. Moje usta są dobrze nawilżone, wygładzone i chronione przed niekorzystnym wpływem czynników zewnetrznych zwłaszcza mrozu i wiatru. Nie mam problemu z pekającymi ustami czy zajadami. Znikły wszystkie suche skórki a skóra na ustach jest bardziej napięta i gładka.


Jeśli chodzi o zapach i samk to jest to kwestia indywidualna, mi osobiście nie przeszkadza mrowienie i uczycie zimna na ustach. Przy otwarciu czuć słodki zapach, ale kiedy nałożymy balsam na usta, czujemy mentol, efekt ten czuć na ustach przez krótki czas. Carmex ma przeźroczystą konsystencje, która na ustach wygląda jak bezbarwny błyszczyk. Dużym zaskoczeniem było to, że bardzo długo utrzymuje się na ustach nawet do godziny, świetnie się nadaje pod pomadki i błyszczyki przedłużając ich trwałść.

Skład:

7 komentarzy:

  1. a ja średnio lubię Carmex, nie jestem jego zwolenniczką, i również posiadam tą samą wersję co Ty, od Carmexu lubię bardziej pomadki Nivea, moje usta nie są wymagające więc jak najbardziej Nivea je pielęgnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja testuję właśnie swój pierwszy carmex i jeszcze mnie denerwuje ten miętowy zapach

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero niedawno zdecydowałam się na Carmex ze względu na zniżkę -40% którą dostałam od Rossmanna:). Jakoś wcześniej przechodziłam obok niego obojętnie ale powiem Ci że spodobało mi się to mrowienie i ten dziwny zapach:). Mam tą samą wersję co Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Carmex, ale w wersji wiśniowej. Ta truskawkowa w smaku w przypomina jakieś wyjątkowo niesmaczne lekarstwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam go w wersji wisniowej, jest ok, ma wady ale i tak efekty widac

    OdpowiedzUsuń
  6. mam wersję klasyczną w słoiczku, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W drogerii natura jest teraz obnizka na ten produkt,ale niestety gazetka mi gdziea uciekla i nie powiem Wam jaka i na ktory dokladnie. Osobiscie jeszcze sie na carmex nie skusilam ale zaczyna on kolo mnie chodzic ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń