4 lipca 2011

Dzisiejsze zdobycze

Byłam dzisiaj w Rossmanie bo skończył mi się żel pod prysznic i przy okazji w koszyku wylądowało parę innych rzeczy.


Ziaja mleczko pod prysznic - Główny powód mojej wizyty z drogerii, żelom pod prysznic z Ziaji jestem wierna już od dłuższego czasu, tym razem postawiłam na wersje kokosową. Żele Ziaji pięknie pachną, dobrze myją, nie wysuszają skóry są wydajne i tanie, jak dla mnie idealne.
Pianka do włosów Nivea - Ostatnio mnie wzieło na kręcone włosy, a że nie używam rzadnych "ciepłych" urządzeń do układania włosów, po umyciu nakładam na nie piankę i skręcam w dwa koczki, rano nie muszę się męczyć z układaniem fryzury tylko wcześniej je muszę rozpuścić żeby trochę podeschły. A pianki z Nivei bardzo lubie więc wylądowała u mnie w łazience.
 Dezodorant Rexona Aloe Vera - Na wykończeniu mam dezodorant z Fa więc będąc w Rossmanie zakupiłam kolejny dezodorant, jest to mój ulubiony produkt tej firmy zawszę do niego wracam i jestem bardzo zadowolona.
Chusteczki nawilżane Beabydream - Chusteczki kupiłam dla pudełka bo nie lubię jak mi w opakowaniu wysychają. Nie przepadam za tymi chusteczkami bo jak dla mnie są za mało mokre i drapiące no ale mam nadzieję, że jakoś je zużyję.
 Bioderma Sensibio H2O - Wracając do domu przechodziła koło apteki w której była promocja na ten płyn więc skorzystałam z okazji i go kupiłam. 
             
No i na koniec coś co uwielbiam czyli maliny 


 Po zjedzeniu takiej miski chyba uzupełnie w organiźmie zapas witaminy C na cały rok ;)
Pozdrawiam Was Asq

6 komentarzy:

  1. mam smaka na ten plyn micelarny i malinki od dawna ;) a nie moge nigdzie upolowac;<

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam malinki :) Mam krzaczek na ogrodzie chyba jutro się do niego przejdę z nadzieją ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. również lubię maliny :) A zdobycze dzisiejszego dnia fajne :) pozdrawiam i zapraszam do mnie jeśli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam ;) też dziś zajadałam się malinami. I widzę na zdjęciach moją ukochaną bioderme ;) muszę się ubezpieczyć w kolejne buteleczki, bo moje są na wykończeniu. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale przecież to nie jest dużo malin. Wręcz powiedziałabym że MAŁO

    OdpowiedzUsuń